Sitwo, ojczyzno moja!

Głosowanie senatorów nad immunitetem kolegi, przyłapanego na wciąganiu przez nos “sproszkowanego lekarstwa” zapewne mało kto uzna za najważniejsze wydarzenie tygodnia. Nie do końca słusznie. Może nie jest ono brzemienne w skutki, ale bardzo, bardzo znacząco pokazuje tym, którzy mieli może jakieś złudzenia, w jakim kraju żyjemy.