Będzie wojna. Papierosowa

Płacze i zgrzytania zębami nic nie pomogą. Bo prędzej czy później musi się to stać. To jest tak nieuchronne jak wiosna po zimie czy powszechna komputeryzacja. Zakaz palenia będzie ogarniał kolejne strefy życia. A uczynienie z restauracji i knajpek stref bezdymnych wydaje się być – w tym procesie – postępkiem całkiem logicznym.