Wybieram Polskę

Jestem w końcu – równo po miesiącu za granicą – w Polsce. Prawdę mówiąc, wydawało mi się, że przepaść cywilizacyjna na granicy zachodniej jest już relatywnie mała. Dawno nie przekraczałem tej granicy samochodem i stąd ta pomyłka. Myślałem, że skoro kraj się ciągle rozwija w szybszym tempie niż Niemcy, to tym razem już nie doznam szoku. Lecz, owszem, znowu go doznałem.