Słowo prawdy Tuska

“Ha, ha! Fugas chrustas!” – jak wołał Cześnik Raptusiewicz na widok uciekającego Rejenta Milczka. Donald Tusk także właśnie umknął “w chrusty” i zajadły klangor jego propagandystów, rozpływających się nad “genialnym posunięciem” premiera, nad jego niezwykłą skromnością i odpowiedzialnością za państwo, nad tym, że “przecież miał zwycięstwo w kieszeni” etc., nie jest w stanie zmienić faktu: Tusk po prostu zrejterował.