Pomniejszy Babilon

Zaproszony zostałem, jako dziennikarz, do Parlamentu Europejskiego, odbywającego akurat sesję w swej mniejszej siedzibie w Strasburgu. Znajomych informowałem o tym słowami, że zwiedzam “pomniejszy Babilon”. Jeśli dotąd miałem jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, że ta piramida absurdu, zwana Unią Europejską, musi kiedyś runąć tak samo, jak wcześniej runął socjalizm w wersji sowieckiej, to teraz już straciłem je definitywnie.