Kołtoń: Azjatyckie argumenty Franza

Franciszek Smuda zadzwonił z Tajlandii i z pełnym przekonaniem oświadczył: “Teraz jestem jeszcze bardziej przekonany do tego wyjazdu, niż wcześniej”. Argument podstawowy? Smuda tłumaczy: “Muszę być w kontakcie z piłkarzami. Gdyby nie wyprawa do Azji, moja przerwa w pracy z kadrą, trwałaby od listopada do marca”.