Już nie ma kryształu, są tylko pomyje

Staram się nie używać, przy okazji dyskusji politycznych, słów ostrych i brutalnych. Uważam jednak, że to, co dzieje się po łódzkiej tragedii, jest po prostu ohydne. Obarczanie politycznych przeciwników odpowiedzialnością za czyn kogoś, kto na kilometr trąci szaleństwem, jest – po ludzku – podłe i nikczemne.